Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Hau! - Blog Owczarka Podhalańskiego Hau! - Blog Owczarka Podhalańskiego Hau! - Blog Owczarka Podhalańskiego

26.02.2007
poniedziałek

Strachowy pom! Pomocny strach! Słoniocy!

26 lutego 2007, poniedziałek,

Od rozu wyjaśniom, ze nie barzo wiedziołek, jak zatytułować ten wpis, więc zatytułowołek go swoim ulubionym cytatem z wiadomej ksiązecki.* A kozdy wielbiciel wiadomej ksiązecki na pewno bez trudu se przybocy, ze autorem tego cytatu jest Prosiaczek uciekający przed straśliwym … Czytaj dalej

23.02.2007
piątek

Storo masyna

23 lutego 2007, piątek,

– Matka – odezwoł sie mój baca ku mojej gaździnie z samiućkiego ranka, kie oboje jesce w wyrku lezeli. – Cego fces, ojciec? – spytała gaździna. – Tak se myśle, ze trza wreście sprzedać te storom masyne do sycia – … Czytaj dalej

21.02.2007
środa

Jesce jeden pikny koń

21 lutego 2007, środa,

Na mój dusiu! Teroz dopiero uświadomiłek se, jakom gafe pierwsego lutego strzeliłek! Sakramenckom! Bocycie? W tym dniu ukazoł sie mój wpis o koniak. Prawie siedem tysięcy znaków tym piknym zwierzętom poświęciłek, a kieby dolicyć spacje – prawie osiem tysięcy znaków … Czytaj dalej

19.02.2007
poniedziałek

Pojedynek w „skle kontaktowym”

19 lutego 2007, poniedziałek,

Mojo gaździna zadzwoniła do Janieli. Kie Janiela odebrała telefon i pedziała „Halo”, gaździna spytała: – Przydzies dzisiok ku mnie? – E, dzisiok chyba nie bede miała casu. – Przydźze, pogodomy se – nalegała gaździna. – A wiecorem mój chłop z … Czytaj dalej

14.02.2007
środa

Corny ale śwarny

14 lutego 2007, środa,

Barzo mi sie podobo, ze przed komórkom w nasym obejściu wznosi sie taki mały stos drew, ftórymi baca i gaździna w piecu palom. Jak ino drew z tego stosu ubędzie, zaroz na ik miejsce przybywajom nowe, dzięki cemu ten drewniany … Czytaj dalej

12.02.2007
poniedziałek

Hepi bersdej tu ju, Mster Prezident

12 lutego 2007, poniedziałek,

A co! Jak poni Merlin Monroł mogła śpiewać „Hepi bersdej ” hamerykańskiemu prezydentowi, to jo tyz moge! Ino poni Monroł śpiewała prezydentowi Kenediemu, a jo śpiewom prezydentowi Abrahamowi Lincolnowi. No bo cy jest kasi pedziane, ze jak ftoś juz pomorł, … Czytaj dalej

9.02.2007
piątek

Na cworakak

9 lutego 2007, piątek,

W ostatniom środe jakoś nagle pocułek sie straśnie głodny, więc posłek se do bloga, we ftórym mozno sie najlepiej najeść, cyli do pona redaktora Adamczewskiego. „Ale jaja! Dorn poleciał! Pewnie musi ustąpić miejsca Rokicie” – wycytołek tamok w jednym komentorzu. … Czytaj dalej

7.02.2007
środa

MOJE DUZE LITERY

7 lutego 2007, środa,

W KOMENTORZAK DO MOJEGO POPRZEDNIEGO WPISU GODALIŚCIE O WYTŁUSCONYK LITERAK, POCHYŁYK LITERAK I RÓZNYK TAM INKSYK LITERAK. A JO DZISIOK POGODOM SE O … DUZYK LITERAK. ZASADY ZNOM – JAK FTOŚ PISE W INTERNECIE DUZYMI LITERAMI, TO ZNACY, ZE KRZYCY. … Czytaj dalej

5.02.2007
poniedziałek

Radość niewiedzy

5 lutego 2007, poniedziałek,

Jeśli idzie o sport, to ten łikend był sakramencko pikny! W sobote i niedziele Adaś tak daleko hipnął, ze przybocyły nom sie casy, kie syćka jego rywale byli przy nim jako przedskocki. W niedziele piknie grali nasi piłkorze ręcni, nie … Czytaj dalej

1.02.2007
czwartek

KOŃ TYZ PIKNY!

1 lutego 2007, czwartek,

W komentorzak pod moim przedostatnim wpisem uwidziołek dyskusje na temat wyzsości kotów nad psami/psów nad kotami (niepotrzebne skreślić). Miło sie cytało. Tym bardziej miło, zeście przy okazji na autorytet pona Pilcha sie powoływali (a to ze jedni lubiom jego twórcość, … Czytaj dalej

css.php