Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Hau! - Blog Owczarka Podhalańskiego Hau! - Blog Owczarka Podhalańskiego Hau! - Blog Owczarka Podhalańskiego

11.09.2006
poniedziałek

Góralsko mowa

11 września 2006, poniedziałek,

Chyba juz przysła najwyzso pora, cobyk napisoł pare słów o mowie góralskiej. No to pise.

Jo byk pedzioł, ze z góralskom mowom jest jak z nasymi górami A jak jest z nasymi górami? Wiadomo, som pikne, ale rózne: inacej wyglądajom Tatry, inacej Pieniny, jesce inacej Gorce. No i góralsko mowa tyz jest pikno, ale rózno: inacej godajom górole z Chochołowa, inacej ci spod Krościenka, a jesce inacej ci spod Mszany. Inacej godajom w Łopusznej, a inacej w Ochotnicy, choć obie wsie lezom niedaleko od siebie pod tym samym Turbaczem. Nieftóryk słów syćka abo prawie syćka górole uzywajom, ale nieftóre usłysycie ino u nielicnyk.

I kie bedziecie uwaznie przysłuchiwać sie rozmowie dwók góroli, to mozecie casem zauwazyć, ze som takie słowa, ftóre jeden wymawio po swojemu, a drugi po swojemu. Tak na przykład było w rozmowie między najsłynniejsom góralskom poetkom, Wandom Czubernatowom z Raby Wyżnej a najsłynniejsym góralskim filozofem, jegomościem Józefem Tischnerem z Łopusznej.* Czubernatowa godała: „mom”, a Tischner: „móm”. Czubernatowa godała: „bedzie”, a Tischner: „bee”. Czubernatowa godała: „kcieć”, a Tischner: „chcieć” abo „fcieć”.

No a jaki jest język, we ftórym jo tutok pise swojego bloga? To jest język OWCARKOWY. A język owcarkowy to taki język, ftóry przeciętnemu ceprowi jawi sie jako język góralski, ale kapecke podobny do ceprowskiego, zaś przeciętnemu górolowi – jako język ceprowski, ale kapecke podobny do góralskiego. Bo w języku owcarkowym góralskik słów nie brakuje, ale som to głównie takie słowa, ftóre brzmiom podobnie jak ik ceprowskie odpowiedniki, a te, ftóre brzmiom niepodobnie, wielu ceprom i tak som dobrze znane. No bo co na przykład znacy góralskie słowo „gazda” – to przecie cepry wiedzom. Co znacy słowo „wierch” – to tyz chyba wiedzom. Co znacy słowo „rzyć” – ooo! – to na pewno barzo dobrze cepry wiedzom! Co z kolei znacy słowo „grule” … no … tego akurat nie jestem pewien, cy syćkim ceprom jest to słowo znane. A zatem jeśli nie wiecie, to lepiej wartko dowiedzcie sie, co to som grule. Bo nie znocie dnia ani godziny, kie słowa tego w swoim blogu uzyje :-). Hau!

* W. Czubernatowa, J. Tischner, Wieści ze słuchanicy, Kraków 2001.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 25

Dodaj komentarz »
  1. PROWDE GODOS ABO I SCYKOS.
    GRULE TO BARDZO POLITYCNE SŁOWO.
    TERAZ NAPISZE PO CEPERSKU (CHOCIAŻ CEPER JEST TO INWEKTYWA PODHALAŃSKA). ZGADZAM SIĘ, ŻE TAK JAK GÓRY TAK I GWARY GÓRALSKIE SĄ RÓŻNE. GWARA RUSNAKÓW JEST TAK RÓŻNA OD NP. GWARY PODHALAŃSKIEJ JAK I GÓRY SĄ RÓŻNE. TYLKO GDZIE OBECNIE MOŻNA USŁYSZEĆ GWARĘ (JĘZYK RUSNAKÓW) ? GDZIE PRZECZYTAC TO WIEM. MAZURZĄCY JĘZYK PODHALAN TEŻ OBECNIE PEŁEN JEST NALECIAŁOŚCI TZW. POPRAWNEJ POLSZCZYZNY JAK I ANGLICYZMÓW. A GDZIEŻ GWARA ORAWSKA, GDZIE?

  2. W takim razie, Owczarku, z Twoją „góralską” gwarą jest chyba podobnie jak z językiem „Trylogii”, który wymyślił Sienkiewicz :). Gdyby napisał tak, jak naprawdę mówili nasi przodkowie sarmaci, nikt by tego nie zrozumiał (chyba że ze słownikiem łacińskim pod ręką;). A owczarkową gwarę, moim skromnym zdaniem, bardzo przyjemnie się ceprom czyta – zwłaszcza gdy za oknem panuje miejski rozgardiasz i do gór daleko…

    Pozdrawiam!

    PS. A „grule” to jest to samo, co pyry, nieprawdaż? :).

  3. No to ja i jeszcze kilka osob, mamy latwiej niz pozostali, bo jak co do czego, to hycne do mini slowniczka gwary goralskiej, ktory to slowniczek, Owcarku, litosciwie napisales kiedys na uzytek nas, ceprow, w ramach „kursu goralskiego dla poczatkujacych” – i po sprawie.

    Anecko, witam i ja Ciebie serdecznie 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. heej, ale piyknie godosz Owcarku, oj piyknie 🙂

  6. Grule – to chyba ziemniaki? Skoro o jezyku, to moze wiesz Owcarku, skad sie wziela „bezkurcyja”, czy to goralskie, czy takie ogolno-malopolskie, nie tylko od Tater, ale i spod Krakowa?
    Pozdrowienia.

  7. Witam i pozdrawiam Cię! Już pociągnąłem tu od siebie linka z mojego bloga. Do starego linka też zostawiłem – mam nadzieję, że nie zniknie. Ale Ci powiem, że na tamtym było fajniej – tak bardziej góralsko, a tu straszna szarzyzna. Zrób choć coś z tym, bardzo Cię proszę – żeby też tak swojsko, podturbaczowo 😉 było! I jeszcze jedno spod mojej stronki „o mnie” wysłałem ci zaproszenie do utworzenia przyjacielskiego linka. Przyjmiesz mimo, że zmieniłeś z Blox na Politykę? Pozdrawiam z centrum Polski!

  8. Dobrze, że mamusia wykształciła mnie w zakresie podstawowego słownistwa używanego w mowie góralskiej, ale tylko podstawowego, więc „owcarkowy” język jest dla mnie przepiekny i zrozumiały 🙂

  9. Owczarku
    W swojej nowej ojczyznie tez mowie gwara goralska, z ktora jest bardzo podobnie – co dolina, to inna wymowa a takze odmienne nieco slownictwo. W ostatnich dziesiecioleciach wskutek „globalizacji” te roznice zanikaja, ale im starsi obywatele i gorszy ich stan uzebienia, tym roznice wyrazniejsze. Pozdrowienia.

  10. Do Zbysecka
    Właśnie przecytołek ksiązke pona Antoniego Kroha „Sklep potrzeb kulturalnych”, ka między inksymi słowo „ceper” opisoł. Piknie to opisoł! Z humorem!
    A gware Rusnaków (Łemków) ka mozno usłyseć? Moze w piosnkak Werhowyny? A gware orawskom? Tyz chyba som jakieś zespoły muzycne, choć w tej kwili nie przybocuje se jakie. Tak więc moze choć w pieśniak ludowyk gwara przezyje? Oby! 🙂

    Do Olecki
    Ano miołek okazje cytać dokumenty sejmowe z casów Zagłoby i Kmicica. I kieby pon Sienkiewicz napisoł Trylogie językiem z tyk dokumentów, to całe jego dzieło trza by było przetłumacyć na polski 🙂

    Do Mysecki
    Moze przyjdzie cas i tutok jakiś słownik góralsko-ceprowski zamieścić? W rozie cego moze pona Marka abo pona Wojtka o pomoc poprosimy? Ale najpierw muse sie dowiedzieć, cy wolno im tak głowe zawracać 🙂

    Do Badgerecka
    Ano, godom jak godom. Znacnie gorzej ze śpiewaniem 🙂

    Do Alecki
    Na rozie nie wiem, ale moze kiesik jakiś wpis poświęce słowu „bezkurcyja”? Ino muse sie odpowiednio przygotować 🙂

    Do Hereticka
    To prowda, mniej tutok „obrazkowo”, ale obrazki to było ino forma, natomiast treść – mom nadzieje – pozostała. A nie ukrywom, ze mnie przede syćkim na treści zalezy. Zaprosenia jesce nie zdązyłek uwidzieć, ale na pewno je przyjme 🙂

    Do Hanecki
    Ha! Jo tyz swojom znajomość góralskiego określiłbyk jako podstawowom ino. Ale nawet w stosunku do tego, co umiem, uprościłek język swojego bloga, coby język ten był w miare przystępny takze dlo kogoś, fto z góralskim w ogóle nie jest obyty. Mom cichutkom, cichuteńkom nadzieje, ze mi sie to udoje 🙂

    Hau!

  11. Owcarku! Ale góry to muszą być! 🙂 Koniecznie! Postaraj się coś wyszczekać u administracji, może pomogą. Pozdrawiam!

  12. Do Hereticka
    Na rozie dopiero sie tutok rozwijom. Ale w przysłości postarom sie i o fotki 🙂
    Hau!

  13. Usmiechnęłam się 🙂
    A grule najlepsze z ogniska z masełkiem:)

  14. aboś muwic prawda swiete slowa prawdas prawdos zes sie nie ginie hau hau

  15. psepraasam zem tak nie po guralos muwic bom nie umim za bardzos

  16. Jestem z Gór, a nie znam ani jednego słowa! :)))

  17. Góralska mowa bardzo różni się od zwykłej bo nic nie zrozumiałam. Już kaszubski jest łatwiejszy. Mam prawo nie rozumieć bo jestem z województwa mazowieckiego.

  18. Witojcie,
    piknie to napisaliście, miło się czytało 🙂 Casem cłek przypadkiem trafi na internety i chyba będzie tu zaglądał częściej 😉

    Cepr z granic podhala (innymi słowy góral bagienny). Hej!

  19. Przypadkiem tu wpadłam i to dopiero w późnej jesieni 2008, ale dziękuję za radość czytania – bezkurcyje!

  20. fajne. Jestem z nad morza, ale lubie góralski. np. Golec. Ściernisko. do Patrysia541: Góralską mowe łatwo zrozumieć. Niedawno się nauczyłem.

  21. Zaglądam i proszę jest tu wszystko co ukochałam 🙂

  22. GRULE! Jestem z Nowego Sącza, mama mojej mamy pochodziła spod Limanowej ( Wysokie). Mama opowiada, co rosło w ogrodzie dziadków (dziadek był Lwowiakiem). Od północnej strony rosły ..właśnie, mama nazywa to GULE, wie, że tak Górale nazywają ziemniaki, ale to nie były ziemniaki. Rosły wysoko, ok. 70-90 cm, miały włoski na liściach, łatwo spadała z nich woda, lubiły te liście króliki. Mama dawała im liście, bo nie były mokre, tak jak inne po deszczu, czy rosie. Na zimę zostawały w ziemi i na wiosnę jedli ich bulwy. Czy ktoś wie o jaką roślinę chodzi?

  23. A, jeszcze: całe życie pamiętam różę jerychońską, która rosła przy naszym domu. Dziś wiem, że to wiciokrzew, a róża jerychońska to susz egzotyczny. Dużo jest takich nazw, które dla różnych regionów, a czasem rodzin, znaczą różne rzeczy:). Pozdrawiam zaglądających tutaj. Niech gwara nie zginie!:)

  24. Owcarki – jako zywina teoretycnie drapiezno, nie roślinozerno – nie som niestety najlepse z botaniki. Ale dzięki, Basiecko, za rzucenie nowego światła na to pikne słowo „grule” 😀

  25. Roślina którą opisała basia to słonecznik bulwiasty, topinambur. na Mazowszu nazywany po prostu – bulwa
    Nawiasem, gwarę łemkowską można teraz, chyba, częściej usłyszeć na Mazurach bo tam zostali Łemkopwie przesiedleni w ramach „Akcji Wisła”, aby nie pomagali bandom UPA. Są zespoły grające i śpiewające ich ludowe melodie.
    Borowy

  26. O Łemkak ocywiście wiedziołek. Ba o słonecniku bulwiastym – nic a nic. Niniejsym pikne dzięki za informacje 😀

css.php