Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Hau! - Blog Owczarka Podhalańskiego Hau! - Blog Owczarka Podhalańskiego Hau! - Blog Owczarka Podhalańskiego

25.09.2018
wtorek

Ponowie zapłacili…

25 września 2018, wtorek,

Chyba juz wom kiesik o tym opowiadołek, ale… moze nie syćka wte byli w Owcarkówce? No to niekze zboce te historyjke jesce roz. Pewnego piknego dnia jeden z najhyrniejsyk tatrzańskik przewodników, Józek „Ujek” Krzeptowski, oprowadzoł po Gubałówce grupe turystów. Pokazuje im piknom panorame Tater, piknie objaśnio, ftóry wiersycek jak sie nazywo… i wte jeden z turystów nagle mu przerywo i pyto:
– Proszę pana, a który z tych szczytów to Gerlach?
– Poźrejcie panocku – odpowiado hyrny górol. – Widzicie tamten wierch? To jest właśnie Gerlach.
Przipadkowo przechodził tamok jakisi inksy przewodnik. Kie usłysoł te godke, nie mógł sie powstrzymać, coby nie zawołać:
– Krzesny! Dobrze wiecie, ze Gerlacha z Gubałówki nie widać! To co kiełbasicie ludziom w głowak?
Na co Ujek pado spokojnie:
– Ponowie zapłacili – Gerlach mo być!

No i ta cało anegdota (cy prowdziwo? cóz, znając hyrne pocucie humoru Ujka – mozliwe ze tak) przybocyła mi sie, kie niedowno nolozłek w Interii artykulik artykulik o piknym zbójnickim serialu Janosik. Heeej! Rózne pikne rzecy tamok napisano. A co dokładnie? Ano między inksymi to: Ciekawostką jest fakt, że do sceny ich ślubu [Janosika i Maryny] zbudowano na Podkarpaciu drewnianą kapliczkę, która po zakończeniu zdjęć została poświęcona przez księdza i do dziś służy wiernym, którzy nie mają nawet pojęcia, że to telewizyjny rekwizyt.

Na mój dusiu! Naprowde? Ocywiście boce te scene harnasiowego ślubu. Juz kie pierwsy roz na niom pozirołek, to od rozu poznołek, ze pokazany tamok kościółek, to pikno drewniano kaplica stojąco na Polanie Chochołowskiej.* Ale coby miała ona zaistnieć dzięki serialowi – o tym potela nie słysołek. Tymcasem, kie poźrełek do Gugli, okazało sie, ze inksi owsem słyseli. Potwierdzenie tej interiowej ciekawostki nolozłek na przikład na tej stronie, na tej, na tej tyz, a nawet na tej, cyli nie byle jakiej, bo to przecie hyrno encyklopedia poństwa Paryskik.**

Ba uwidziołek tyz, ze Wikipedia gwarzy cosi zupełnie inksego, mianowicie ze ów „telewizyjny rekwizyt” tak naprowde powstoł juz w 1958 rocku – a to by było ładnyk kilkanoście roków przed tym, jak pon Perepeczko zagroł dzielnego harnasia, zaś pon Pyrkosz i pon Bilewski zagrali mniej dzielnyk, ale i tak sakramencko piknyk zbójników. Wikipedia powołuje sie tutok na całkiem wiarygodne źródło – wypowiedź opiekującyk sie tym miejscem księdzów salezjanów. O powstaniu kościółka w owym 1958 rocku pisom tyz na stronak internetowyk parafii witowskiej, na ftórej to właśnie terenie nojduje sie Chochołowsko Polana.

Skąd więc – krucafuks – wziął sie ten cały hyr o wyryktowaniu obiektu dopiero na potrzeby telewizji? Piknie by było, kieby jakisi zorientowany w temacie mędrol zajrzoł do Owcarkówki i syćko nom wyjaśnił. Ba póki co… myśle, ze za całkiem prowdopodobnom mozemy uznać informacje z pascalowskiego przewodnika, ka cytomy, ze kaplica powstała po II wojnie światowej w wyniku przeróbki zwykłego pasterskiego szałasu.. […] Dzisiejszy wygląd kapliczka zawdzięcza m.in. kręconemu tutaj w 1972 r. serialowi „Janosik”.*** Cóz… tak rzecywiście mogło być. Moze faktycnie, kie zacęto ryktować ten serial, to kościółek kapecke przeinacono, a potem narodziła sie legenda, ze wybudowano go od zera? W kozdym rozie momy pikny przikład tego, ze legendy powstawały nie ino w starodownyk casak, ale teroz tyz powstajom. Bajako.

I podejrzewom, ze dzisiok niejeden tatrzański przewodnik, oprowadzający po Chochołowskiej wyciecke ceprów, zapytany, cy to prowa, ze tamtejsy kościółek wyryktowała ekipa telewizyjno – bez mrugnięcia okiem odpowie, ze tak. Jeśli natraficie na takom sytuacje, nie zwracojcie temu przewodnikowi uwagi, ze zmyślo. Bo i tak od rozu wiadomo, co on wte odrzeknie. To samo co Ujek: „Poństwo zapłacili – telewizyjny kościółek mo być!” Hau!

P.S.1. Downo nie zbocowołek o budowyk świętak, więc trza te zaległości piknie ponadrabiać. Po pierwse więc – 29 sierpnia Anecka Schroniskowo miała urodziny. Zdrowie Anecki Schroniskowej! 🙂

P.S.2. Po drugie – 14 września były urodziny Mieteckowe. Zdrowie Mietecki! 🙂

P.S.3. A po trzecie – 16 września były Dydyjeckowe imieniny. Zdrowie Dydyjecki! 🙂

P.S.4. A wcora – Poni Dorotecka z muzycnego bloga urodziny pikne miała. Zdrowie Poni Dorotecki! 🙂

* Ba ino zzewnątrz – bo w środku to był dlo odmiany starodowny kościoł w Dębnie.
** Ba nie wiem, cy w papierowej wersji encyklopedii napisali tak samo. Teroz nimom jak sprawdzić, bo w mojej wsi były ino dwa egzemplorze – w mojej chałupie i u Felka znad młaki. Niestety baca pozycył te encyklopedie komusi, fto nie oddoł, Felek zaś niedowno sprzedoł swojom na Allegrze.
*** T. Nodzyński, B. Zygmańska, Tatry Polskie i Słowackie, Pascal, Bielsko-Biała 2003, s. 55.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 26

Dodaj komentarz »
  1. Owczarku !
    Jestem za tym, by powstawały nowe legendy, gdyż takie legendy pobudzają tych, którzy je słuchają do większego zainteresowania historią. To że górale umieją pięknie opowiadać, to wszyscy wiedzą i z chęcią ich słuchają ) a że zapłacili, wiec muszą otrzymać to co chcą usłyszeć, by wrócili zadowoleni do domów i opowiadając innym, zachęcili ich do odwiedzin naszych gór ))
    Gorzej, gdy zaczynają to wszystko opisywać i po latach powstają przeróżne wersje tej samej legendy ((

    Bywa i tak, że jak w legendzie o Kikli (w Sklep potrzeb kulturalnych autorstwa Antoniego Kroh) miejscowi górale bukowiańscy chcą o niej zapomnieć.

  2. Najważniejsze jednak, w razie wątpliwości co do czasu powstania jakiejś legendy, aby zawsze znalazł się ktoś, kto zweryfikuje nieprawidłową wersję!

  3. Z Wikipedii: „W serialu Janosik (1973) w kościele w Dębnie główny bohater brał ślub z Maryną. Jednak widzom pokazano aż trzy kościoły – inny, kiedy młodzi do niego wchodzili (kaplica na Polanie Chochołowskiej), kościół w Dębnie – gdzie odbywała się cała ceremonia i jeszcze inny, gdy z niego wychodzili”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A oto i sposób w jaki owczarki wyłudzają kanapki
    https://m.youtube.com/watch?v=et8t-l8uAEo

  6. Jest taka anegdota jak „Ujek” Krzeptowski oprowadzając wycieczkę na pytania o rosnące rośliny odpowiadał ,że to szarotka.
    Na protesty turystów że tu szarotka i tam , odpowiedział „to tyz szarotka ino INKSZA” 😉

  7. „Na co Ujek pado spokojnie:
    – Ponowie zapłacili – Gerlach mo być!”

    I to się nazywa podejście do „klienta” 😀 wszyscy powinni brać przykład z Ujka 😉

  8. Zbysku, Bardzo ładnie i całkiem jasno im objaśnił moim zdaniem 😀 na pewno było gołym okiem widać, że to inksza szarotka była 😀

  9. Do Wawrzecka
    „Jestem za tym, by powstawały nowe legendy”
    This is the West, sir. When the legend becomes fact, print the legend – takie słowa padły w jednym z najhyrniejsyk westernów – „Człowiek, który zabił Liberty Valance’a”, a słowa te mozno przetłumacyć tak: „To Dziki Zachód, panocku. Kie legenda przeinaco sie w prowde – drukujcie legende i ślus”. No i wiele wskazuje na to, ze nie ino na Dzikim Zachodzie takie zasady obowiązujom 🙂

    Do Fusillecki
    „Najważniejsze jednak, w razie wątpliwości co do czasu powstania jakiejś legendy, aby zawsze znalazł się ktoś, kto zweryfikuje nieprawidłową wersję!”
    Bajuści. Etnografowie tyz musom mieć cosi do roboty. Niek więc rozwiewajom wątpliwości 🙂

    Do Kavicka
    „Z Wikipedii: ‚W serialu Janosik (1973) w kościele w Dębnie główny bohater brał ślub z Maryną. Jednak widzom pokazano aż trzy kościoły – inny, kiedy młodzi do niego wchodzili (kaplica na Polanie Chochołowskiej), kościół w Dębnie – gdzie odbywała się cała ceremonia i jeszcze inny, gdy z niego wychodzili””.
    Na mój dusiu! To o tym trzecim nie wiedziołek. Flaska Smadnego Mnicha dlo tego, fto uświadomi mnie, ftóry był ten trzeci kościół! 🙂

    Do Devinecka
    „A oto i sposób w jaki owczarki wyłudzają kanapki
    https://m.youtube.com/watch?v=et8t-l8uAEo
    Ooo! Pikne! Ciekawe, cy w tym COOP Jednota majom kiełbase jałowcowom? Mom nadzieje, ze tak 🙂

    Do Zbysecka
    „Jest taka anegdota jak ‚Ujek’ Krzeptowski oprowadzając wycieczkę na pytania o rosnące rośliny odpowiadał ,że to szarotka.
    Na protesty turystów że tu szarotka i tam , odpowiedział ‚to tyz szarotka ino INKSZA'”
    I cóz… spędził Ujek w Tatrak całe swoje zywobycie? Spędził (no, z wiadomom przerwom na Syberie). A więc zoden botanik nie umioł lepiej rozpoznawać sarotek jako on 🙂

    Do Verbenecki
    „Zbysku, Bardzo ładnie i całkiem jasno im objaśnił moim zdaniem na pewno było gołym okiem widać, że to inksza szarotka była”
    Heeej! A jakie piknie Ujek o swojej zsyłce na Syberie opowiadoł! Znołek dwie osoby, ftóre tyk opowieści słuchały. I od nik wiem, ze godoł on między inksymi tak: „Kie juz nolozłek sie na tej Syberii, to spytali mnie, za co tutok trafiłek. No to pomyślołek se, ze jak powiem, ze za nic, to i tak nie uwierzom. Pedziołek więc, ze bolsewików biłek. To wiecie, jakiego sacunku dlo mnie nabrali? Od rozu mianowali mnie przywódcom syćkik więźniów!” 🙂

  10. Owczarku, tym razem Wikipedia chyba się pomyliła, 😀 znalazłam taki artykuł, w którym jest napisane, że było tylko dwa Kościoły, tu cytat :

    „…… i stojącą tam, na Polanie Chochołowskiej, kaplicę pw. św. Jana Chrzciciela. Wielu turystów i miłośników Tatr ową kaplicę zna jako „kaplicę Maryny i Janosika”. Wszystko z powodu serialu o znanym zbójniku, gdzie kilkakrotnie pojawia się maleńka świątynia. Fani serialu z pewnością pamiętają ślub Janosika z jego ukochaną, następujące później pojmanie harnasia i jego kompanów pod kościółkiem, czy też ukazane w jednym z wcześniejszych odcinków uwięzienie murgrabiego w dole ze szczurami. Wszystkie sceny wewnątrz kościoła realizowano wówczas we wspomnianym już Dębnie, ale dramatyczną scenę aresztowania Janosika i inne ujęcia na zewnątrz nakręcono właśnie przy kaplicy na Polanie Chochołowskiej ”

    A tu link do całego artykułu:

    http://m.niedziela.pl/artykul/113619/nd/Miejsce-ktore-wiele-widzialo

  11. A propos reklam: Znalazłem reklamę z owczarkiem ))
    Zaczyna się od 3,40 minuty, ale warto zobaczyć od samego początku )) Jest to pięć najlepszych reklam słowackich z 2017 roku ))
    Bonus, który jest na samym końcu, jest tylko dla kogoś o stalowych nerwach, nie wiem, czy niektóre panie, naturalnie nie nasze )) mogą zemdleć z wrażenia )))
    http://www.youtube.com/watch?v=f8rS4LjMon8

  12. Do Verbenecki
    „A tu link do całego artykułu”
    I właśnie do tego linku odwoływała sie tyz Wikipedia, ba nie w opisie serialu, ino w opisie samej kaplicy na Polanie Chochołowskiej: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kaplica_na_Polanie_Chocho%C5%82owskiej
    Tak w ogóle to jesce sukołek wzmianki o tej kaplicy w przewodniku pona Nyki, ba w tym wydaniu z 1968 rocku. No i tamok z kolei – ani słowa o niej! No ale – jak to godajom – brak dowodu nie jest dowodem braku 🙂

    Do Wawrzecka
    „Bonus, który jest na samym końcu, jest tylko dla kogoś o stalowych nerwach”
    Bajuści, ta ostatnio reklama mrozi krew w zyłak. Ale przecie syćko dobre, co dobrze sie końcy, a historyjka w tej reklamie – mimo syćko skońcyła sie barzo dobrze i barzo smacnie 🙂

  13. Trochę z daleka od tematu i od szosy, ale wróciłam z Poland 😉
    Są i takie małe Polski na środku nigdzie-nigdzie na Pacyfiku, od paru lat tam się wybierałam i dotarłam wreszcie.
    https://photos.app.goo.gl/o64gVcZJFQfra2bY8

  14. Alicjo – Ireno
    I Jak tu nie wierzyć, ze Polacy są wszędzie na świecie))
    Kościółek św. Stanisława całkiem udany, tylko dlaczego zniknęły z niego ławki?? A może tak krótko są tam odprawiane nabożeństwa, ze nie trzeba siadać ??
    Karaluch przy Twojej szczoteczce wygląda nobliwie i można zauważyć, ze nie przejmuje się Twoją osobą lecz stara się odpowiednio ustawić do zdjęcia ) by wyjść na nim elegancko ))

    Poza tym piękne plaże, a i ludzie też przyjacielscy i otwarci ))

  15. Wawrzku,
    to malutki kościółek i nie ma ławek, bo po co. Jeszcze nie jestem całkiem pozbierana po wyprawie na tę Kirimatiti, nie, to nie była żadna zorganizowana wycieczka, tylko ja sama sobie jak zwykle organizowałam, bardzo tam chciałam pojechać od dawna. Ludzie fantastyczni i jak widać ze zdjęć, bardzo otwarci, tych zdjęć mogłabym narobić o wiele więcej, ale ja nie bardzo jestem taka z aparatem, żeby ciągle coś, gdyby Jerzor był ze mną, to byłoby ze 4 razy tyle albo i pięć, a ja mam w tyle głowy – może nie wypada tak za bardzo…

  16. Kirimatiti, Kiritimati – wybaczta, ale ciągle mi się myli.
    Kiritimati – Christmas Island, Wyspa Bożego Narodzenia. Jak będziecie obchodzili Nowy Rok, to pamiętajcie, że tam zaczynają najsampierw i Wasza wysłanniczka tam była!

  17. Alicjo – Ireno
    Z Twojego wojażowania do Wyspy Bożego Narodzenia wynika, ze już rozpoczęłaś przygotowania do tych świąt )) Teraz musisz zrobić miejsce na choinkę i naturalnie pomyśleć musisz o prezentach pod to drzewko. Możesz sobie pogratulować, że jesteś PIERWSZA w przygotowaniach do Bożego Narodzenia )))

  18. A jaka jest nowa legenda o Goralenvolku?. Co bym nie został obity, jak przyjadę i zapytam. Pozdrawiam Owczarka.

  19. E tam, Wawrzku…
    dla mnie to była wymarzona od paru lat wyprawa, na Wyspie Wielkanocnej już byłam.
    https://photos.app.goo.gl/HgDBrjuiUtEHqA0k2
    Przepraszam, że przepraszam, ale nie jestem religijna, ja tylko kocham świat jaki jest i bez żadnej ideologii, do której religię też zaliczam.
    Bo Bóg to nie religia. Jeśli jest, to kłaniam Mu się nisko, świat stworzył piękny, tylko ludziska Mu nie bardzo wyszły….moim zdaniem.

  20. A, i jeszcze coś – prezenty pod choinką?
    Też nie moja sprawa, nigdy tego nie robię, a prezentem mogę nazwać sfinansowanie wyprawy na Kiritimati od Dziecka 😉
    W końcu coś mi się należy za wychowanie bardzo porządnego człowieka 🙂

  21. Bajania bujd na szlaku… — ileż się tego widziało, i to nie tylko w wydaniu przewodnickim! (Także rodzicielskim, koleżeńskim…)

    Jeśli o Chochołowskiej – kilka lat temu w okolicach Rakonia Słowacy opowiadali sobie cuda o oddolnej urodzie polany (wypatrując jej szczegółów, w tym kapliczki, z góry). – Takie mity, legendy i (wędrownicze) wieści gminne oczywiście popieramy bezzastrzeżeniowo, nawet jeśli wzmocnione są informacją, jakoby polskie zakonnice nosiły na szlakach „goreteksowe habiti”… 🙂

    Inne* popieramy także:
    turysta zapłacił (trudem wzniesienia się na wysoczyzny) — turyście się należy… nie tylko zasłużona głupawka górska, ale i posmodernistycznie przymrużona bujda-bajda, abstrakcyjny dowcip ni-pri-czom, niby-prawdopodobna historyjka…
    _____
    * niektórych nie pochwalamy: że na Kościelec i Granaty są łańcuchy, że koń w Rohaczu Ostrym ma ze 30 metrów, że z Rysów można zjechać po śniegu na butach (sic!)

  22. Do Alecki
    „wróciłam z Poland”
    I cóz pedzieć. Pikno jest ta naso Polska! Nie ino w Europie, ale na Pacyfiku tyz! 🙂

    Do Wawrzecka
    „Kościółek św. Stanisława całkiem udany, tylko dlaczego zniknęły z niego ławki?? A może tak krótko są tam odprawiane nabożeństwa, ze nie trzeba siadać ??”
    Abo… uznali tamok, ze zamiast furt wstawać i siadać na przemian, prościej jest stać przez całom mse 🙂

    Do Bukrabecka
    „A jaka jest nowa legenda o Goralenvolku?”
    Downo nie sprawdzołek. Ale mozliwe, ze tako, ze do tego Goralenvolku nalezoł ino jeden górol – Wacuś Krzeptowski 🙂

    Do Basiecki
    „Bajania bujd na szlaku… – ileż się tego widziało, i to nie tylko w wydaniu przewodnickim! (Także rodzicielskim, koleżeńskim…)”
    Cyli – momy jesce jeden objaw wpływu górskiego powietrza na ludzki organizm 🙂

  23. A propos ławek w kościele Św. Stanisława na Kirimatiti w Poland.
    To jest malutki kościół i tam chyba ławek nigdy nie było, i po co ławki?
    Szkoda, że nie było nikogo, z kim mogłabym porozmawiać na temat Poland i tego osiedla. Ale to jest koniec (środek?) świata i nikomu się tam nie zapowiadałam ani chyba nikt na mnie by nie czekał, ja nie wiedziałam nawet, czy uda mi się tam dotrzeć. Wiedziałam, że komunikacji żadnej nie ma nigdzie na wyspie, chyba, ze jak się nadarzy, to sobie taksówkę wynajmę 😉
    Tak też zrobiłam, tu i tam, ale moje finansowe zasoby też były ograniczone.
    Czy ja wspominałam, że im biedniejszy, bardziej oddalony od tzw.cywilizacji kraj, tym wszystko droższe? Popatrzcie na globus, gdzie to jest. WSZYSTKO trzeba importować, koszty czegokolwiek w jednym z trzech chyba sklepów na Wyspie dla mnie nie do uwierzenia, ale wiem, że uzasadnione.

  24. p.s. Jeszcze w sprawie Kościoła św.Stanisława, ja nie wiem, kiedy i jak odbywają się tam nabożeństwa i jak wspominałam (albo zapomniałam?) Polaków tam nie ma, i może dobrze. Kościół jest otwarty 24/24 i skromny. Prawdopodobnie jak ktoś potrzebuje się pomodlić, to sobie przyjdzie i się pomodli, musu nie ma, jest wiara.
    Nie miałam z kim tego tematu zgłębić, a szkoda.

  25. Owczarku,
    ja się jeszcze odniosę do wpisu w temacie ubiegłym 😉
    Dziękuję za życzenia wiadome, to „nie 40 lat minęło” jak Karwowskim zaledwie w leciech, a co dopiero mówić o stażu formalnie zapisanym „w tem urzędzie” (42) jako tego-tam 🙂

  26. „Ale to jest koniec (środek?) świata”
    A moze, Alecko, skoro właśnie tamok zacyno sie Nowy Rok, to jest to… POCĄTEK świata? 🙂

    P.S. Jest juz, Alecko, nowy wpis, ftóry… mo cosi z Tobom wspólnego 😉 🙂

css.php