Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Hau! - Blog Owczarka Podhalańskiego Hau! - Blog Owczarka Podhalańskiego Hau! - Blog Owczarka Podhalańskiego

8.03.2014
sobota

Jak strugnąć lufe w kufe i nie wyjść na beskurcyje?

8 marca 2014, sobota,

Do niedowna nie wiedziołek, ze istnieje takie casopismo, co to mo tytuł „Grazia”. Ale teroz juz piknie wiem. I nawet miołek niedowno w swoik łapak jeden z ostatnik numerów. Nolozłek tamok felieton poni Pauliny Młynarskiej. O cym on był? Ano o tym jak to jest z róznymi pretensjami wśród góroli, a jak wśród ceprów. U góroli wyglądo to tak, ze kie dochodzi tu do konfliktów – a z uwagi na wrodzony temperament Podhalan dochodzi, i to często – można stać się świadkiem spięcia słownego, którego kwiecistość i pomysłowość przechodzi wszelkie ceperskie pojęcie. Gdy to nie wystarcza, zawsze można, a nawet trzeba „strugnąć” przeciwnikowi „lufe w kufe” […] i raczej nie słyszy się o tym, że ktoś się na kogoś obraził, strzelił lub strzeliła focha i nie wiadomo o co mu/jej chodzi. Wiadomo i to od razu.*

Jak zaś według felietonistki majom sie te rzecy u ceprów? W sumie dosyć dziwnie. Ceper, ftóry mo jakisi zol do inksego cepra, nie wyjaśni, o co mu idzie, ino bedzie chodził obrazony i nabzdycony. A zapytany, co sie stało, odpowie, ze nic… i dalej bedzie sie nabzdycoł. Haj.

Kielo racji jest w tym felietonie – rózni róznie mogom ukwalować. Ale prowdom jest, ze obrazalscy istniejom. Jedni mogom godać, ze jest ik duzo, drudzy, ze mało. Jedni mogom twierdzić, ze som tyz obrazalscy górole, drudzy, ze nie. Ale faktem jest, ze obrazalscy istniejom na tej plancie i ślus. Nie ino ludzie – psy, koty i konie tyz, o cym pewnie wielu z wos miało okazje piknie sie przekonać.**

No i poni Młynarska pedziała, ze syćka obrazalscy draźniom jom straśnie. Ja już wolę „lufe w kufe” – wyznała – oczywiście nie dosłownie, tylko słownie*** Hmm… ino cemu słownie? Pytom cemu, bo problem w tym, ze słownie chyba sie nie do. Prowdziwo lufa w kufe musi być dosłowno. Inacej to bedzie podróba. I do prowdziwej, dosłownej lufy bedzie sie miała tak ja miód śtucny do pscelego. Haj.

Tak więc, ostomili, kie spotkocie poniom Młynarskom kasi na ślaku i przez jakisi przypadek dojdzie między womi a niom do jakiegosi nieporozumienia, to mozecie mieć problem. Bo co wte powinniście zrobić? Strugnąć lufe w kufe? To by było nieładnie. A kieby jesce w dodatku tym strugającym był chłop – no to juz skaranie boskie! Przecie dzentelmen nie bedzie damy bił. Ba z drugiej strony… poni Młynarska wyraźnie o te lufe w kufe pyto…

Krucafuks! I tak źle, i tak niedobrze. Cy jest jakiesi trzecie wyjście? Na scynście jest! Moi ostomili, jeśli traficie w okolice, ka poni Młynarska cynsto sie krynci, cyli na przykład do Kościeliska, to wse miejcie przy sobie dwa maluśkie plasterki oscypka. Cemu dwa? A bo w starodownyk casak, kie najgorsym stopniem w skole była nie jedynka, ino dwója, to ucniowie róznie na te dwóje godali, między inksymi nazywali jom lufom. Więc w rozie cego – dojcie poni Młynarskiej, te dwa plasterki, inksymi słowy: dojcie jej lufe plasterków. I popytojcie jom, coby skostowała. Jeśli zje, to tym samym wsadzi je do swej kufy, cyli cel bedzie piknie osiągnięty – dostonie od wos lufe w kufe, ale kulturalnie, bez robienia krziwdy. Ocywiście mozecie te poniom pocęstować tyz cymsi inksym, niekoniecnie oscypkiem. Ale wozne, coby tego cegosi były dwie śtuki. Ino wte owom „lufe w kufe” bedzie mozno uskutecnić. No… moze mozno w jesce jeden sposób – zaprosić do korcmy na lufe, cyli na kielisecek gorzołki. Bajako.

I jesce jedno fciołbyk pedzieć. Ftosi moze próbować dowieść, ze zoden sposób dawania w kufe nie jest kulturalny, bo niekulturalne jest samo słowo „kufa”. Ba jo byk sie z tym nie zgodził. To znacy owsem, jest ono niekulturalne w języku ceprowskim. Ba w góralskim – moim owcarkowym zdaniem – słowo „kufa” jest pikne. Sakramencko pikne i ślus! Hau!

* P. Młynarska, Republika obrażonych, „Grazia” 2014, nr 1 (30), s. 37.
** Naprowde konie tyz umiom sie obrazić. Pod Turbaczem na przikład był kiesik taki jeden koń, chyba pracoholik, bo obrazoł sie na swego gazde wte, kie… ten gazda do pracy w polu zamiast konia, broł traktor. To jest fakt autentycny. Haj.
*** P. Młynarska, op.cit., s. 37.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 42

Dodaj komentarz »
  1. Piszesz Owczarku: Prowdziwo lufa w kufe musi być dosłowno. Inacej to bedzie podróba.

    Chyba nie „dosłowna”, ale „doręczna”. 😀

  2. A jak potrafią obrażać się koty! 😉 I jak trzeba je przepraszać potem, żeby raczyły się odezwać. Ale przynajmniej nie są pamiętliwe. 😀

  3. Wszyscy jesteśmy pamiętliwi, ludzie, zwierzęta też. Ale dlaczego nie pamiętać dobrych rzeczy które sobie wzajemnie zrobiliśmy, tylko to co złe (((
    Chyba ks. Twardowski powiedział kiedyś, że dlaczego idąc do spowiedzi spowiadamy się ze swoich złych uczynków, a On chciałby w konfesjonale usłyszeć, jak penitent mówi mu, co uczynił dobrego od ostatniej spowiedzi )))
    Jest w tym jakiś żal, że o dobrym to my wszyscy szybko zapominany, a złe siedzi w nas jak zardzewiały gwóźdź w desce ((

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A we mnie zło siedzi jak brylanr w złocie. 😉

  6. Na całe szczęście, nie chadzam tymi samymi ścieżkami, co Pani Młynarska, tak więc nie muszę zastanawiać się, w jaki sposób zadośćuczynić jej prośbie względem otrzymania ode mnie lufy w kufę! Ale!!! Żadnymi ścieżkami w górach bardzo dawno nie chadzałam, nawet nie było mi dane spotkać tej Pani nad moim jeziorem, które niedawno jeszcze odwiedzał też jej niedawny „Ktoś”, zatem snu mi ta sprawa z oczu nie spędza!!!
    A zdrowe kłótnie, w moim i Ślubnego, oczywiście ceperskim wykonaniu, są jak najbardziej pożądane,” gdyż , ponieważ, albowiem, więc”, oczyszczają atmosferę z nagromadzonych jonów ujemnych! ;-)))

  7. Ciekawa jestem bardzo, na jakiej podstawie pani Młynarska doszła do takich dziwnych wniosków. Z tego, co ja wiem, to i cepry potrafią w czasie kłótni „strugnąć lufę w kufę”, ale nigdy nie wydawało mi się to działaniem godnym polecenia.
    Kłócić się z przyjaciółmi – owszem, zdarza mi się, ale nikt nikogo nie struga ani się nie obraża.

  8. Wczoraj mialam ogromna chec strozom porzadku na kazdym skrzyzowaniu, „odpalic-lufe w kufe”!! Probowalismy bowiem wydostac sie z Hagi.Bylo to nie lada zadanie.Miasto zamieniane jest w twierdze,bo juz w nastepnym tygodniu bedzie tutaj spotkanie G8.

    Strorze porzadku,zamiast lad i porzadek wprowadzac,zorganizowali prawdziwy chaos na drogach…………..no lufa w kufe i juz 😉

  9. Hortensjo,
    mam wrażenie, że kot się nie obraża, tylko patrzy z wysokości wzrokiem pod tytułem „oj, durna ty, aż sina, jeszcze do mnie przyjdziesz!”.
    Koty obrażalskie nie są (wg. mnie), tylko wyniosłe i pewne, że i tak na ich wyjdzie. Wczoraj Mrusia zrobiła Jerzoru na złość, bo zapomniał posprzątać jej toaletę. Swoje zrobiła na wycieraczce w westybulu i pewnie pomyślała – raz już dałam do zrozumienia i facet się nie nauczył, że ja do niewysprzatanej toalety nie udam się w potrzebie. Trzeba powtórzyć lekcję 👿
    Kot się przydaje, czasami wymuje naczynia 😉
    http://alicja.homelinux.com/news/IMG_9743.JPG

  10. *wymyje 😳
    Wracając do tematu, może nie tyle lufę w kufę, ile od razu powiedzieć, o co biega. Ja nie umiem wydziwiać z „cichymi dniami”, jak mam coś do kogoś, to mówię z miejsca. Nie znoszę atmosfery, którą można by krajać nożem.
    Myślę, że trzymanie w sobie uraz i złości szkodzi, lepiej konflikt rozgadać natychmiast. Ja zazwyczaj wykrzykuję, bo temperament mam nie wiadomo skąd góralski 🙄

  11. Alicja pisze: mam wrażenie, że kot się nie obraża, tylko patrzy z wysokości wzrokiem…

    Z wysokości patrzy wzrokiem tylko jak wlezie na drzewo, dach albo – w ostateczności – na piec.

  12. Patrząc z wysoka – metafora. Kot leży pod kominkiem, a i tak potrafi „patrzeć z wysoka”. Niby z dołu, ale z góry – czego? Nie przeszkadzać…
    http://alicja.homelinux.com/news/IMG_1970.JPG

  13. Alicjo – A ja miałem nadzieję, że zrobiłaś zdjęcie tej wycieraczki ( Zawiodłem się ((
    Co do atmosfery krojonej nożem, to masz świętą rację )
    Kiedyś słyszałem, przed wielu laty, jak jeden stary ksiądz, mówił do młodych narzeczonych, by nigdy nie przenosili urazy na następny dzień. Za nim położą się spać, powinni sobie wszystko wyjaśnić i wstać następnego dnia, jak gdyby nic się nie wydarzyło )) Bo gdy uraza będzie trwała dłużej, to zapomną o co się pokłócili )) a to już zrobiłoby się trudne do wyjaśnienia, szczególnie gdy charaktery są wybuchowe.
    Najlepiej jak Ty, pokrzyczeć na Jerzora, a On już będzie wiedział, gdzie tkwi problem i spokojnie to naprawi ) To miała być taka metafora ))

  14. Wawrzku,
    Jerzor udaje, że problemu ni ma 🙂
    Na wszelki wypadek…
    http://alicja.homelinux.com/news/IMG_2380.JPG

  15. @Alicja: Jak kot leży pod kominkiem, to patrzy z niepokojem, czy go nie zdepczę. A jak na niego spojrzę, to podwinie ogon i skomląc umknie do budy. 😀

    @Wawrzek: Na Jerzora krzyczeć nie wolno, bo się spłoszy. I też podwinie ogon… 😀

  16. Dla Gospodarza tego bloga i wszystkich Panów bywających w budzie!!!

    Z okazji Waszego Święta – życzę każdemu mężczyźnie:
    – Dziewczyny – tylko tej najfajniejszej,
    – Ciastek – tylko tych najsłodszych,
    – Samochodów – tylko tych najszybszych,
    – Zabaw – tylko najweselszych,
    – Przygód – tylko najciekawszych,
    … i butów – takich, co najlżejsze w których wszędzie można dotrzeć!
    :-)))

  17. Się podpisuję pod życzeniami fusilli 🙂
    *dziewczyny, czyli mnie!

  18. Wszystkiego najlepszego Panom w dniu ich Święta. 😀

  19. Przyznam się szczerze, nie miałem pojęcia, że istnieje coś takiego jak dzień mężczyzny ) No ale jeśli jest, to życzenia Fusilli są ciekawe, choć ja zmodyfikował bym, pod siebie niektóre z nich:))
    – Dziewczyny ? takiej, z którą możesz pogadać o wszystkim,
    – Ciastek ? które smakują,
    – Samochodów ? które zawiozą bezproblemowo z punktu A do B,
    – Zabaw ? które uczą,
    – Przygód ? tylko najciekawszych, które rozwijają osobowość,
    ? i butów ? takich, co najlżejsze i najwygodniejsze, w których wszędzie można dotrzeć!

    Jako mężczyzna, który został właśnie „oświecony”))) dziękuję wszystkim Paniom za życzenia )))

  20. Dzien mezczyzny powiadacie?? To chyba jest najdluzszy dzien ze wszystkich,bo trwa dokladnie 365 dni!!!!!!!!!!!! 😉 😆

  21. Do TesTeqecka
    „Chyba nie ‚dosłowna’, ale ‚doręczna’.”
    W efekcie końcowym – tak cy siak: dokufno 😀

    Do Hortensjecki
    „A jak potrafią obrażać się koty! 😉 I jak trzeba je przepraszać potem, żeby raczyły się odezwać. Ale przynajmniej nie są pamiętliwe.”
    O, tak, tak. Kot mojej gaździny umie sie na niom obrazić, kie dochodzi do jakiejsi róznicy zdań. I zazwycaj końcy sie to tym, ze kot wierchuje.
    „Wszystkiego najlepszego Panom w dniu ich Święta”
    Pikne dzięki, Hortenjsecko! 😀

    Do Wawrzecka
    „Chyba ks. Twardowski powiedział kiedyś, że dlaczego idąc do spowiedzi spowiadamy się ze swoich złych uczynków, a On chciałby w konfesjonale usłyszeć, jak penitent mówi mu, co uczynił dobrego od ostatniej spowiedzi”
    A! Dobrego to tak. Przekwałki natomiast nawet przez penitentów traktowane som jako niestosowne. Przynajmniej w tym śpasie, ka Janicek poseł sie wyspowiadać i godo jegomościowi:
    – Prose księdza, grzesyłek z dziewcynami.
    Ksiądz: Kielo rozy?
    Janicek: Prose księdza! Jo tu przyseł sie spowiadać, a nie kwolić! 😀

    Do Fusillecki
    „Dla Gospodarza tego bloga i wszystkich Panów bywających w budzie!!!”
    Dzięki Fusillecko!
    Dziewcyne, cyli poniom Owcarkowom – mom.
    Ulubione ciastko, cyli śledzia w oleju – barzo cynsto mom.
    Auto, kie „pozyce” se od Felka – mom.
    Zabawy… ooo! tego to pod dostatkiem mom.
    Przygody – mom, na co najlepsym dowodem som moje relacje tutok na blogu.
    Butów nimom, ale przecie nie mozno mieć syćkiego.
    W sumie – jest dobrze! 😀

    Do Alsecki
    „Ciekawa jestem bardzo, na jakiej podstawie pani Młynarska doszła do takich dziwnych wniosków. Z tego, co ja wiem, to i cepry potrafią w czasie kłótni ‚strugnąć lufę w kufę'”
    Jo z kolei widywołek góroli, ftórzy umiom sie obrazić. Natomiast co do „kwiecistości stylu” – tutok byk sie chyba z poniom Młynarskom zgodził 😀

    Do Anecki
    „Wczoraj mialam ogromna chec strozom porzadku na kazdym skrzyzowaniu, ‚odpalic-lufe w kufe’!!”
    A to dobrze, ze nie odpaliłaś, Anecko, bo i tak by nie zrozumieli. Najpierw „lufe w kufe” trza by przetłumacyć na holenderski.
    „Dzien mezczyzny powiadacie?? To chyba jest najdluzszy dzien ze wszystkich,bo trwa dokladnie 365 dni!!!!!!!!!!!!”
    W roku przestępnym tyz? Bo jeśli nie, to znacy, ze casem sie jednak zdarzo taki dzień, ftóry nie jest dniem chłopa 😀

    Do Alecki
    „Kot się przydaje, czasami wymuje naczynia 😉
    http://alicja.homelinux.com/news/IMG_9743.JPG
    Muse pedzieć, ze piknie zgadzom sie z Mrusiom, ze nimo nic lepsego do mycia nacyń niz stary, dobry, pocciwy Palmolive, a nie jakiesi plugastwa, co to reklamujom je w telewizji i reklamujom, a nawet w jednej setnej nie zmywajom tak dobrze, jak by to z tyk reklam wynikało.
    „Się podpisuję pod życzeniami fusilli”
    Dzięki pikne! A ten pon Młynarski to jednak minimalista. Nie fce, coby dziewcyny były dlo niego dobre tyz latem, jesieniom i zimom? 😀

  22. OWCAREK!
    Tom sie piknie wstrzeliła w Twoje żywobycie!
    ALICJA!
    Zostaw cos dla nas maluczkich, co? :-)))
    ANA!
    Mam to szczęście, że to ja mam połowe roku przynajmniej swiętowania!

  23. Ano wstrzeliłaś sie, Fusillecko, co zarozem dowodzi piknie, ze zycenia sie spełniajom 😀

  24. @fusilla pisze: i butów ? takich, co najlżejsze w których wszędzie można dotrzeć!

    Dziękuję!

    O moich nowych butach, które właśnie docieram, napiszę u siebie ( http://biz.blox.pl/html ) w czwartek!

  25. Ana pisze: Dzien mezczyzny powiadacie?? To chyba jest najdluzszy dzien ze wszystkich,bo trwa dokladnie 365 dni!!!!!!!!!!!!

    Skandal! Proszę mnie nie okradać z 366-ego dnia w latach przestępnych!

  26. Czy to nie za wiele, by chłopy miały jeszcze swój specjalny dzień ??
    Tak sobie wczoraj, po wpisie pomyślałem, że mężczyźni i tak mają swoje dni w całym roku, czyli 364 lub 365 w roku przestępnym, poza jednym dniem w roku, który nazywa się szumnie Dniem Kobiet (((
    Dosyć, ze biorą większe pensje od kobiet, że odbierają większe nagrody na przeróżnych zawodach sportowych, że przychodząc do domu chcą obiad na stole, chcą i chcą, a kobiety i tak muszą zrobić i swoja pracę i zadowolić małżonka ( Poza tym coś co zwie się chyba parytet (( Śmiechu warte (( Więc uważam, że ten dzień mężczyzny to jest tylko dolewanie oliwy do ognia ((( Panowie poprawcie się !! Ja od czasu do czasu staram się poprawić, chociaż nie zawsze wychodzi (((

  27. Ja już się poprawiłem, bo mi się trochę od tego wiosennego ciepła makijaż rozmazał… 😀

  28. TesTeq-a moze podrzucic Ci jakas kiecke???? 😉

  29. Kieckę? A jaką? Bo do jutrzejszych butów pasowałaby mi niebieska w neonowo-zielono-żółte tulipany…

  30. W minionych latach pisalam na blogu o gniezdzie orlow w Decorah, Iowa. Pokazywalam rowniez kamere na gniazdo. W tym roku rowniez mozna obserwowac orly w Decorah. Mama orzel zlozyla jak zwykle trzy jajka.

    Pogoda w tym roku byla o wiele bardziej ekstremalna w porownaniu do minionych lat. Temperatury byly ponizej zera przez kilka tygodni.

    Na tej stronie mozemy zobaczyc zdjecia z poczatku marca kiedy orlica wysiadywala jaja zupelnie przykryta sniegiem.

    http://www.thedecoraheagles.com/

    Dzisiaj pogoda nareszcie sie poprawila. Link do kamery na zywo podam osobno.

  31. Orly w Decorah, Iowa. Kamera na zywo.

    http://www.farmyou.com/falcon_cams/index.html

  32. TesTeq-niestety niebieskiej nie mam,ale moze pasowalaby Tobie szkocka spodniczka???
    Nie wiem,czy sa takie w kolorach neonowych,ale maja pasujace skarpety z pomponami.Mysle,ze zrobilbys furore,bo jak nakazuje tradycja,dessous zostawia sie w domu 😆

  33. @Ana: Brzmi interesująco! Masz jakąś swoją fotkę w tym stroju?

  34. Do wyboru, do koloru! Niektóre nawet pasowałyby do moich niebieskich trzewików biegowych.

  35. No widzisz TesTeq-Alicja podrzucila stosowny sznureczek 🙂
    Do niebieskich butow pasuje spodnica w kolorach granatu i czerwieni.Nie zapomnij zabrac ze soba kobzy,absolutny mus!!!!!!! 😆

  36. A zamiast kobzy może być koza? Każda literka kosztuje, a poza tym utrzymanie kozy niewiele kosztuje – żre gazety, nawet te wyczytane. 😀

  37. TesTeq – buty już masz, wzory sukienki podrzuciły Tobie Ana i Alicja, a jakie będzie nakrycie głowy ??

  38. Jest za darmo na sieci, obejrzeć (i pośmiać się) warto 🙂
    http://www.youtube.com/watch?v=i2fNBoxszVQ

  39. Na glowe proponuje berecik z antenka!! Koza tyz moze byc,czemu nie, beczy jak kobza 😉

  40. A tak w ogóle to cy w takik kieckak chodzom syćka pracownicy Scotland Yardu? No bo skoro Scotland… 😀

    A Maryna Krywaniec niezmiennie piknie pozdrawio syćkie orły hamerykańskie 😀

css.php